Olejek zapachowy Erotyk Bamer 7 ml
Czujesz to? Ciepło z nutą niepokoju. Jak spojrzenie, które zatrzymuje się o sekundę za długo. Ten zapach nie mówi wprost, ale zostaje pod skórą. Nie jest grzeczny – i całe szczęście. W środku: ylang-ylang, jaśmin i paczula – trio zmysłowe, ale nie oczywiste. Jaśmin otula słodyczą, która nie cukrzy, tylko kusi. Ylang-ylang daje aksamitne wykończenie, a paczula wnosi gęstość i ziemię, żeby to wszystko nie odleciało. Formuła oparta na czystych olejkach eterycznych, bez syntetycznych zapychaczy. Marka Bamer nie robi skrótów – każdy składnik jest tam, bo ma działać. Nuta głowy? Jaśmin. Serce to ylang. Baza: paczula – głęboka, jak myśli tuż po północy.
Zastosowanie – olejek zapachowy do masażu i kominka
Możesz go użyć w kominku zapachowym, do masażu (z olejem bazowym) albo do kąpieli – i nie przesadzam, gdy mówię, że zmienia atmosferę w sekundę. Sprawdzi się w sypialni, salonie, albo… tam, gdzie akurat będzie potrzeba. To nie jest zapach dekoracyjny. To zapach, który wchodzi ci do głowy. Czasem zamiast świec wystarczy dobry zapach i zamknięte drzwi. Ten olejek je zamyka.
- Jaśmin, paczula, ylang-ylang – zmysłowy bukiet pobudza wyobraźnię i rozgrzewa atmosferę.
- Czyste olejki eteryczne – bez alkoholu oraz syntetyków, więc skóra oddycha swobodnie.
- Skoncentrowana formuła – intensywny aromat utrzymuje się długo, choć wystarczą dwie krople.
- Elastyczne zastosowanie – sprawdzi się w dyfuzorze, kominku, masażu i kąpieli.
- Polska jakość Bamer – produkcja kontrolowana, nietestowana na zwierzętach oraz zgodna z IFRA.
- Linalool – znajdziesz go w lawendzie i bazylii. Odpowiada za to uczucie „czystości” i lekkości w zapachu. Bezpieczny, naturalnie występujący, często obecny nawet w olejkach dla dzieci.
- Hexyl Cinnamal – brzmi jak zaklęcie, ale to tylko delikatna nuta kwiatowa, najczęściej inspirowana jaśminem. Stosowany od dekad w perfumerii – łagodny, ale charakterystyczny.
- Eugenol – prosto z goździków. Daje kompozycji lekko korzenny, ciepły sznyt. Działa też lekko antybakteryjnie, ale my jesteśmy tu dla zapachu, nie apteczki.
- Benzyl Salicylate – często obecny w kwiatach, jak hiacynt czy ylang-ylang. W perfumerii robi za „wygładzacz” – łączy nuty, żeby nie rozchodziły się jak pokłóceni kochankowie.
- Limonene – pozyskiwany ze skórek pomarańczy. Świeży, energetyzujący, sprawia że zapach nie leży jak zakurzone zasłony, tylko unosi się lekko i przyjemnie.
- Benzyl Alcohol – brzmi groźnie, ale to łagodny konserwant i stabilizator zapachu. Naturalnie występuje w jaśminie – pomaga, żeby olejek nie zwariował w upale.
- Isoeugenol – syntetyczny kuzyn eugenolu, ale mniej korzenny. Dodaje głębi – to ten składnik, który sprawia, że zapach nie znika po 10 minutach.
- Benzyl Benzoate – klasyczny utrwalacz, obecny też w naturze (żywica benzoesowa). Pomaga zapachowi zostać z tobą dłużej – jak dobry wieczór, który nie kończy się po herbacie.
- Citronellol – w naturze spotkasz go w róży i geranium. Delikatny, kwiatowy, z lekko cytrusowym zacięciem. Nie gryzie, mimo że odstrasza komary.
- Geraniol – kolejny naturalny składnik z pelargonii i róż. Nadaje zapachowi elegancki, lekko pudrowy akcent. Kojarzy się z ogrodem po deszczu, nie z laboratorium.
- Citral – intensywnie cytrynowy. Występuje w werbenie i trawie cytrynowej. To on sprawia, że zapach ma „iskrę” – nie pozwala mu być nudnym.
Każdy składnik tej kompozycji zapachowej został świadomie dobrany zgodnie z normami IFRA – to międzynarodowy standard bezpieczeństwa w perfumerii. Nie chodzi o to, by znać nazwy na pamięć – wystarczy czuć się z nimi dobrze.
- Jaśmin, paczula, ylang-ylang
- Najpierw pojawia się jaśmin – miękki i kremowy, lekko miodowy, jak skóra rozgrzana słońcem. Zaraz za nim wchodzi paczula – ziemista, otulająca, z nutą ciemnego drewna. Na końcu ylang-ylang rozlewa się gładko, zmysłowo. Całość tworzy naturalną kompozycję zapachową, która nie prowokuje – tylko wciąga.
Opinie
Na razie nie ma opinii o produkcie.