Pacama

Prawdziwe100% surowe kakao nieodtłuszczone – Peru Raw Criollo

puszka - 200 g

71,00 

Produkt niedostępny

Sprawdź koszt wysyłki

Zobacz recenzję produktu

Kakao Peru RAW Criollo – pasta 100-procent – Pacama

Ziarna odmiany Criollo, jednej z najrzadszych i najbardziej cenionych na świecie, dojrzewają w sercu amazońskiej dżungli w Peru. Z nich powstaje 100-procent surowa pasta kakaowa – jedyna taka w ofercie Pacama. To nie proszek ani tabliczka. To twarda, nierafinowana pasta w blokach, którą kruszysz i rozpuszczasz w ciepłej wodzie lub mleku, tworząc gęsty, intensywny napój.

Producent nie praży tych ziaren i nie poddaje ich alkalizacji. Cały proces – od fermentacji po suszenie – odbywa się poniżej 42°C. Dzięki temu kakao zachowuje maksimum teobrominy, antyoksydantów i naturalnych tłuszczów kakaowych. Nie zawiera cukru, lecytyny ani innych dodatków. Dostajesz czystą esencję – tak, jak stworzyła ją natura.

Kakao ceremonialne surowe 100% z Peru

W smaku zaskakuje – łączy głęboką czekoladową bazę z nutami owoców i białych kwiatów. Bez słodyczy, ale z aksamitną strukturą, która przypomina mleczną czekoladę. Przygotuj z niego napój, który koi, wspiera i przywraca kontakt z tym, co naprawdę ważne. Wybierasz to kakao ponieważ chcesz prawdziwej jakości. Gdyż zależy Ci na naturalnym wsparciu energii i uważności. Zatem tworzysz rytuał – prosty, ale pełen znaczenia.

Dlaczego pokochasz kakao Peru RAW Criollo:

  • 100% kakao w formie surowej pasty – twarde bloki do rozpuszczenia w rytualnym napoju
  • Odmiana Criollo z peruwiańskiej Amazonii – wyjątkowo delikatna, złożona w smaku
  • Niealkalizowane i surowe – przetwarzane w temperaturze poniżej 42°C
  • Działa jak roślinny zastrzyk energii – naturalna teobromina zamiast kofeiny
  • Bez cukru, lecytyny i dodatków – czyste, świadome kakao do codziennego rytuału
Producent

Pacama

Gramatura

200 g

Odmiana kakaowca

criollo

Charakter kakao

mleczna czekolada

Kraj pochodzenia ziarna

Peru

Nuty smakowe

kwiaty, owoce

Przygotowanie

Aby przygotować ceremonialne kakao, potrzebujesz 1–2 łyżki surowego kakao Criollo, 200 ml gorącej wody lub mleka roślinnego oraz ewentualnie odrobinę miodu lub cynamonu do smaku. Podgrzej wodę lub mleko (nie doprowadzając do wrzenia), dodaj kakao i dokładnie wymieszaj, aż uzyskasz jednolitą konsystencję. Napój jest gotowy do picia, kiedy kakao się rozpuści i powstanie delikatna pianka na powierzchni.

Co Ci da kubek prawdziwego kakao Venezuela Criollo Trinitario – Pacama:

  • Uspokoi Cię – bo zawarta w nim teobromina działa jak kofeina po medytacji: nie szarpie nerwów, tylko rozkłada stres na czynniki pierwsze i mówi im „do widzenia”
  • Dostarczy magnezu – a magnez, jak wiadomo, reguluje napięcia mięśniowe, koi układ nerwowy i działa lepiej niż pół tabliczki czekolady i telefon do przyjaciółki razem wzięte
  • Poprawi krążenie – ponieważ flawonoidy w kakao wspierają naczynia krwionośne, a potas i żelazo robią robotę, o której nawet Twój smartwatch nie wie
  • Poprawi nastrój – zawiera anandamid, zwany cząsteczką błogości, oraz fenyloetyloaminę, czyli naturalną chemię zakochania. To nie tylko napój – to afrodyzjak;)
  • Da Ci energię bez zjazdu – bo zamiast huśtawki glikemicznej, dostajesz długą falę – stabilną, ciepłą i całkiem ludzką. I nikt nie płacze potem na kuchennych kafelkach

Ziarno, które wie, czego chce:

  • Odmiana kakaowca: Criollo – najrzadsza z odmian, delikatna i szlachetna. W kakao Peru Criollo czuć nie tylko czystość genetyczną, ale i głęboki związek z tradycją rytualnego picia kakao.
  • Charakter: mleczna czekolada bez cukru – zaskakująco łagodna, ale pełna głębi. Kojąca, a jednocześnie konkretna. Taka, która nie musi krzyczeć, by zostać zapamiętaną.
  • Nuty: owoce i białe kwiaty – najpierw ziemista baza, potem miękka fala aromatu – jak gdybyś rozgryzał czekoladowy płatek róży albo owoc schowany w aksamicie nocy.
  • Kraj pochodzenia ziarna: Peru – amazoński klimat i wolna fermentacja nadają kakao z Peru intensywność bez surowości. W tej paście nie ma nic zbędnego, bo ziarno samo wie, kiedy powiedzieć „dość”.

Smak i aromat

  • czekolada mleczna, owoce, białe kwiaty, ziemistość
  • Czujesz miękkie otwarcie – jak łyk czekolady, która nigdy nie widziała cukru. Potem pojawia się ciepło owocu, bardziej dojrzewającego niż słodkiego, z oddechem białych kwiatów, który zostaje chwilę dłużej. Pod spodem wybrzmiewa nuta ziemistości, głęboka i cicha – jak las po deszczu. To nie smak do szybkiej analizy, tylko do powolnego rozumienia, ponieważ każde kolejne zetknięcie odsłania coś nowego.

Jak zacząć swój rytuał kakao?

  • Surowa pasta kakao z Peru ma formę twardych bloków, które kruszysz – z odrobiną siły i cierpliwości, jakbyś otwierał małe drzwi do siebie. Pasta rozpuszcza się w ciepłej wodzie lub mleku roślinnym, najlepiej między 60 a 80°C – wystarczy garnuszek, blender lub shaker. Tu nie chodzi o perfekcję, tylko o obecność.
  • Proporcje rytuału są proste: 10–20 gramów kakao na 200–250 ml płynu. Możesz dodać kardamon, chili, cynamon, szczyptę wanilii albo miód – jeśli życie dziś wymaga osłody. Albo nie dodawaj nic. Kakao Criollo lubi być sobą.
  • Kakao ceremonialne nie potrzebuje kadzidła ani mantry, żeby działało. Wystarczy, że nie będziesz przewijać Instagrama, tylko zamieszasz pastę powoli i z intencją. Nabierz łyk, odetchnij. Rytuał zaczyna się wtedy, gdy naprawdę masz na niego czas. I ochotę. A czasem to jedno i to samo, ponieważ ciało już wie.

Porady dla kakaowych maniaków

  • Pasta kakaowa świetnie sprawdza się jako baza do wytrawnych sosów – wystarczy dodać ją do chili sin carne i udawać, że to przypadek.
  • Jeśli dodasz do kakao łyżkę masła orzechowego, otrzymasz napój, który zastąpi śniadanie. I lunch. Ewentualnie terapię.
  • Blok pasty łatwiej zetrzesz na tarce niż pokroisz – o ile nie lubisz robić sobie treningu bicepsa na surowej paście kakao.
  • Rytuał działa lepiej, gdy pijesz wolno i w ciszy – choć nikt nie zabronił puścić sobie Leonarda Cohena i westchnąć z godnością.
  • Z resztek napoju zrób lody: dodaj banana, mleko roślinne, zamroź. Wychodzi deser, który nawet babcia by zaakceptowała – gdyby nie ten aromat białych kwiatów z dżungli.

Wiesz, że…

  • Odmiana Criollo to ziarno arystokratów – delikatne, kapryśne, nieprzemysłowe. Smakuje jak czekolada, która nigdy nie była banalna.
  • Pasta kakaowa to nie modny „superfood”, tylko najstarsza znana forma kakao – zanim kolonialna Europa zrobiła z niej słodki grzech.
  • Teobromina działa łagodniej niż kofeina, ale trzyma dłużej. Jak znajomość, która nie zaczyna się od dramatu, tylko od wspólnego milczenia.
  • Majowie pili napój bogów na zimno i pikantnie. My dodajemy mleko i wanilię, bo kolonializm zostawił nam więcej niż tylko barokowe kościoły.
  • Fermentacja kakao trwa kilka dni, ale jej skutki odczujesz przez godzinę. Na języku – nuty kwiatów, w głowie – lekki luz, bez objawów końca świata.
  • Magnez i antyoksydanty w surowym kakao nie robią PR-u jak suplementy, ale znają się na rzeczy. Pracują po cichu i nie wymagają lajków.
  • Kakao niealkalizowane ma mniej obróbki, więcej charakteru. Trochę jak Ty, gdy odmawiasz small talku i pijesz coś gorzkiego z własnego wyboru.

Opinie Produktu

0 / 5

Opinie

Na razie nie ma opinii o produkcie.

Tylko zalogowani klienci, którzy kupili ten produkt mogą napisać opinię.