Pacama

Prawdziwe kakao ceremonialne 100% – Colombia Criollo Tinitario

puszka - 200 g

78,90 

Produkt niedostępny

Sprawdź koszt wysyłki

Kakao Colombia Criollo/Trinitario – 100% pasta kakaowa z Tumaco

Są takie poranki, kiedy kawa to za mało, a cisza smakuje lepiej, gdy ma w sobie coś głębszego. Wtedy sięgasz po kakao ceremonialne z Kolumbii – gęstą, aromatyczną pastę stworzoną z odmian Criollo i Trinitario, które dojrzewały w rejonie Tumaco, tuż przy Pacyfiku.

To nie jest proszek z marketu ani modny dodatek do owsianki. To pełnotłuste, niealkalizowane kakao w czystej postaci – forma pasty, bez dodatków, bez udawania. Zachowuje wszystkie właściwości naturalnego ziarna, ponieważ nie zostało odtłuszczone ani sztucznie przetworzone. Ma smak mlecznej czekolady z nutą owoców tropikalnych, łagodny, zaskakująco aksamitny – jakby zrobiono mu peeling z wszelkiej goryczy.

Kakao ceremonialne Colombia – pasta kakaowa 100%

Dodaj łyżkę do ciepłej wody, roślinnego mleka lub po prostu weź ją do ręki, gdy chcesz poczuć coś więcej niż smak. To kakao do rytuału, ale nie musi być od razu duchowe. Wystarczy, że wypijesz je świadomie. Nadaje się do picia na co dzień, do wieczornego zatrzymania, ale też do ciasta czekoladowego, które „robi robotę”. Wegańskie, bez glutenu i bez cukru – bo nie musi niczego udowadniać. Działa, bo jest prawdziwe.

Dlaczego pokochasz kakao Colombia Criollo:

  • 100% kakao w formie pasty – gęsta, esencjonalna i naturalna, bez żadnych dodatków
  • Odmiana Criollo/Trinitario z Kolumbii – unikalna mieszanka delikatności i głębi smaku
  • Niealkalizowane i pełnotłuste – zachowuje swoje naturalne masło kakaowe i właściwości odżywcze
  • Smak mlecznej czekolady z nutą owoców tropikalnych – łagodny, zmysłowy i zaskakująco miękki
  • Doskonałe do rytuałów i codziennego picia – wspiera uważność, odprężenie i chwilę dla siebie
Producent

Pacama

Gramatura

200 g

Odmiana kakaowca

Criollo / Trinitario

Charakter kakao

mleczna czekolada

Nuty

owoce tropikalne

Kraj pochodzenia

Peru

Przygotowanie

Aby przygotować prawdziwe kakao, odważ 10–20 gramów pasty i zalej ją gorącą wodą lub mlekiem (60–80°C). Wymieszaj dokładnie, aż do połączenia składników. Następnie zmiksuj napój blenderem, aby uzyskać gładką, aksamitną konsystencję. Jeśli chcesz, dodaj przyprawy (np. cynamon, kardamon, chili) lub naturalny słodzik – miód, syrop klonowy albo daktyla.

Co Ci da kubek prawdziwego kakao:

  • Dostarczy naturalnego magnezu, ponieważ kakao jest jednym z jego najbogatszych źródeł – a układ nerwowy lubi mieć pod ręką kogoś stabilnego.
  • Zadba o nastrój, gdyż zawiera teobrominę i tryptofan – a to duet lepszy niż wieczór z playlistą z lat 90.
  • Wspiera koncentrację, zatem nadaje rytm porankom, w których chcesz być tu i teraz, a nie wszędzie naraz.
  • Przynosi uziemienie, bo picie kakao to nie multitasking, tylko moment, który wreszcie nie przelatuje między palcami.
  • Działa jak adaptogen – balansuje, zamiast przeciągać linę – idealne, kiedy szukasz czegoś między kawą a ciszą.

Ziarno, które wie, czego chce:

  • Odmiana kakaowca: Criollo/Trinitario – szlachetna mieszanka, która łączy głębię i dzikość z elegancją. Criollo odpowiada za aksamitność, Trinitario – za charakter.
  • Charakter: mleczna czekolada – delikatny, bez goryczy, z kremową miękkością, która nie udaje deseru, tylko nim jest. To smak, który nie potrzebuje tłumaczeń.
  • Nuty: owoce tropikalne – mango? może papaja? pojawiają się, znikają, zostawiają po sobie cień słońca na języku. Aromat jak krótka podróż, która zostaje w pamięci.
  • Kraj pochodzenia ziarna: Kolumbia – region Tumaco, gdzie ziarna dojrzewają wolno, w wilgotnym klimacie Pacyfiku. Fermentowane tradycyjnie, z szacunkiem do ziemi i rytmu kakaowca.

Smak i aromat

  • mleczna czekolada, owoce tropikalne
  • Najpierw czujesz miękką słodycz mlecznej czekolady – otula język, nie spieszy się, zostaje dłużej niż trzeba. Później pojawiają się nuty owoców tropikalnych: najpierw mango, potem coś jak niedojrzała papaja. Aromat otwiera się powoli, jakby znał swoje tempo i nie chciał niczego udowadniać. To kakao mówi niskim głosem, ponieważ wie, że nie musi krzyczeć, by zostać zapamiętane.

Jak zacząć swój rytuał kakao?

  • Masz pastę, a nie proszek z epoki fitness batoników – gęstą, ciemną jak złośliwe myśli o byłych. Rozpuszcza się powoli, dlatego warto ją podgrzać z czułością – w garnuszku albo zblendować.
  • Najpierw proporcje, potem magia: 10–20 gramów pasty na około 250 ml płynu. Może być woda, mleko owsiane, migdałowe albo takie, które akurat stoi w lodówce. Tylko nie gotuj – 60–80°C wystarczy, bo kakao też ma swoje granice.
  • Dodaj kardamon, odrobinę cynamonu albo szczyptę chili, jeśli dzień zapowiada się jak hiszpański serial. Możesz słodzić – miodem, daktylem, słowem. Weź łyk, usiądź. Nie musisz mieć intencji. Czasem wystarczy, że jesteś – i że to kakao wie, co z tym zrobić.

Porady dla pasjonatów kakao:

  • Nie mieszaj pasty kakao metalową łyżką w garnku – wybierz drewnianą lub silikonową. Metal może delikatnie zmienić smak, zwłaszcza przy wolnym gotowaniu.
  • Chcesz gładszego napoju? Przelej gotowe kakao przez drobne sitko. To jak filtr do wspomnień – zostawia tylko to, co naprawdę ma sens.
  • Jeśli używasz mleka roślinnego, omiń ryżowe. Jest zbyt wodniste, a kakao lubi treść – najlepiej sprawdza się owsiane, migdałowe lub kokosowe, byle bez oleju i cukru.
  • Przechowuj pastę w temperaturze pokojowej – w szafce, gdzie panuje chłód i cisza. Lodówka? Tylko jeśli w domu masz klimat równikowy lub planujesz długie rozstanie. Ale potem daj jej się ogrzać – zimna jest twarda jak niewygodna prawda.

Wiesz, że…

  • Kakao było walutą w cywilizacji Majów – za dziesięć ziaren można było kupić kolację, a za setkę – żonę. Dziś wystarczy ci kubek i spokój.
  • Odmiana Criollo to arystokracja świata kakao – delikatna, nieprzewidywalna, podatna na wszystko. Gdyby była człowiekiem, pisałaby poezję i nie odbierała telefonów.
  • Kakao zawiera anandamid – neuroprzekaźnik szczęścia. W skrócie: legalny haj bez skutków ubocznych, poza tym, że możesz się rozkochać w ciepłych napojach.
  • Naturalne kakao ma więcej antyoksydantów niż jagody acai. Ale nie ma własnego PR-u, bo jest zbyt zajęte byciem sobą.
  • Teobromina działa łagodnie pobudzająco – bez zjazdu, bez paranoi, bez potrzeby pisania do byłych. Czysta przytomność bez dramatu.
  • Niealkalizowane kakao nie przeszło chemicznej wygładki – i dobrze. Dzięki temu zachowuje charakter, jak dobry tekst bez redaktora, który „poprawia, bo może”.
  • W Kolumbii ziarna fermentuje się pod liśćmi bananowca – może dlatego mają w sobie coś z tropikalnej beztroski i dyskretnej intensywności.
  • Prawdziwa pasta kakaowa zawiera naturalne masło – to ono daje ten aksamitny posmak, jakby ktoś cię przytulił językiem.
  • Ziarna Criollo dojrzewają dłużej niż inne – nie spieszą się, bo wiedzą, że dobre rzeczy dzieją się wtedy, gdy świat zwalnia, a nie przyspiesza.
  • W czasach kolonialnych kakao pito jak lekarstwo – bo było nim. Na zmęczenie, smutek, samotność i ludzi, którzy zadają za dużo pytań.

Opinie Produktu

0 / 5

Opinie

Na razie nie ma opinii o produkcie.

Tylko zalogowani klienci, którzy kupili ten produkt mogą napisać opinię.